Blog > Komentarze do wpisu

Klęska Syrizy, koniec cyrku demokracji

Po przyjęciu przez Grecję i eurogrupę tzw. „porozumienia” w sprawie udzielenia Grekom kolejnych pożyczek pomocowych pojawiły się opinie, że rząd Ciprasa został upokorzony. Mówiąc obrazowo Cipras nie został znokautowany, ale zmaltretowany, zgwałcony i przejechany walcem drogowym.

Europa została pozbawiona wszelkich złudzeń, że ktokolwiek wśród polityczno - finansowej oligarchii przejmuje się demokracją i dobrostanem obywateli. O tym jak przez najbliższe lata będą żyli zwykli Grecy zadecydowała instytucja zwana eurogrupą, która formalnie nawet nie istnieje. I ta właśnie nieoficjalna grupa podejmuje szczegółowe decyzje jak np. jakie będziemy otrzymywali emerytury, jakie podatki będziemy płacić, ilu ludzi straci pracę, czyje mieszkanie zostanie sprzedane.

 Cała ta fasada demokratycznych instytucji: Parlament Europejski, Komisja Europejska, referendum, parlamenty krajowe okazała się być pozbawiona jakiegokolwiek głosu decydującego. Niby wiadomo było od dawna, że Unia Europejska jest jak demokracja w Iranie lub we wilhelmowskich Prusach - parlamenty sobie obradują ale o wszystkim decyduje Ajatollah lub Keiser. Jednak jeszcze do niedawna europejskie elity starały się utrzymywać przynajmniej pozory, że te demokratyczne instytucje coś znaczą. Dzisiaj nikt już nie zachowuje nawet tych pozorów. Niemieccy politycy śmieją się w twarz Europejczykom i pokazują że w UE panuje dyktatura banksterów a rządy w Berlinie czy Paryżu są ich marionetkami.

 Katastrofa Syrizy będzie mieć szerokie konsekwencje dla całej europejskiej lewicy. Oto rząd uważany za skrajnie lewicowy został zmuszony do przeprowadzenia ekstremalnej wersji terapii szokowej, przy której polityka Thatcher czy Balcerowicza były jedynie dziecinnymi igraszkami. Grecja ostatecznie traci suwerenność i staje się kolonią banksterską. Prywatyzacją greckiego majątku będzie zarządza „niezależny fundusz” nadzorowany przez eurokratów, a rząd grecki nie będzie miał w tej sprawie nic do powiedzenia. Grecja przeprowadzi kolejne obniżki emerytur i wynagrodzenia i kolejne podwyżki VAT pod dyktando Berlina. Greccy miliarderzy jednak mogą spać spokojni - ich nikt nie tknie.

 Grecja to drastyczny przykład na to, że w globalistycznym reżimie funkcjonując w ramach międzynarodowych porozumień opartych na doktrynie neoliberalnej – bo czymś takim jest Unia Europejska – niemożliwe jest prowadzenie polityki socjaldemokratycznej. Wielki kapitał jest dziś tak silny i tak pewny siebie, że nie ma zamiaru nawet udawać że chce negocjować z lewicowym rządem. Ten rząd zostanie przez kapitał skopany, ośmieszony i wypluty na pożarcie sępom. Europejczycy zostaną zmuszeni do terapii szokowej a głosy oddane w wyborach i referendach to świstki papieru, którymi można sobie co najwyżej otrzeć łzy.

 Klęska Syrizy to także ostrzeżenie dla polskiej pogrążonej w kryzysie lewicy. Drogie towarzyszki i towarzysze z Razem, RSS i innych lewicowych ugrupwań: pozbądźcie się wszelkich złudzeń! W Polsce nie da się drogą negocjacji z kapitałem wdrożyć socjaldemokratycznych rozwiązań. Państwa opiekuńczego nie ma i nie będzie. Dopóki jesteśmy częścią Unii Europejskiej, dopóty obowiązują nas traktaty europejskie zabraniające pomocy publicznej i głębszych interwencji na rynku. Polska nie ma prawa dążyć do tworzenia silnych krajowych koncernów przemysłowych tak jak to robiła swego czasu Korea Południowa. Warszawa nie będzie drugim Seulem - eurokraci tego nam zabronili.

 Dopóki Polska gospodarka będzie opierała swój rozwój na taniej sile roboczej, na produkcji tanich podzespołów dla niemieckich koncernów i na BPO dopóty nie będzie u nas państwa opiekuńczego. Polityka socjaldemokratyczna wymaga solidarnego opodatkowania a na to nie zgodzą się ani Kulczyki ani Volkswageny. Jak ewentualny rząd partii Razem zechce realizować swój program wyborczy to kapitał momentalnie zagrozi, że przeniesie swoje aktywa do tych krajów gdzie jest taniej. Natomiast jeśli rząd będzie programy socjalne finansował poprzez zaciąganie pożyczek Polska skończy jak Grecja.

 Nie bądźcie naiwni – z tym systemem nie da się negocjować. Oni potrafią zadrwić i ośmieszyć jedenastomilionowy naród, potrafią głośno śmiać się z wyborców i nawet nie kryją się z tym, że mają dziś dyktatorską władzę. Epoka negocjowania z demokratycznymi reprezentantami ludu oficjalnie się skończyła.

 Jakie będą konsekwencje dzisiejszej porażki lewicy dla Europy? Lud będzie coraz bardziej sfrustrowany a kapitał będzie gniew ludu kanalizował poprzez usłużne ruchy nacjonalistyczne. Tak było w latach 20-tych kiedy oligarchia wsparła faszystów. Dziś będzie powtórka z tej strategii. Antysemityzm zastąpiła islamofobia. Milionerzy wspierają partie neonazistowskie, które są wprowadzane na salony przez liberalno-chadeckie centrum. Po cichu zaś wspierani są islamscy fundamentaliści, którzy ładnie sterują emocjami Europejczyków. Lud wyładowuje swój gniew na imigrantach i gejach i da się łatwo omamić „patriotyzmem” i przełknie każdą neoliberalną "reformę". Syrizę zastąpi Złoty Świt a i sukces Podemos się oddala.

poniedziałek, 13 lipca 2015, meinglanz

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2015/07/13 20:18:43
Daleki jestem od sympatii dla banksterów, ale gdzie w propozycjach Syrizy były te wysokie podatki dla najbogatszych i ogólne poprawienie ściągalności podatków? Uważam moje poglądy za lewicowe ale jakoś puszczanie płazem kombinacji na podatkach i ogólne przyzwolenie na unikanie opodatkowania się w nich nie mieści. Jak lewicowy minister finansów oznajmia, że nie zgodzi się na podwyższenie VAT, bo i tak nie są w stanie go ściągać, to mnie cholera bierze
Bez zasadniczych zmian w ściąganiu podatków to można Grekom umorzyć wszystkie długi a i tak wkrótce znowu trzeba będzie negocjować kolejny pakiet pomocowy.
-
2015/07/13 21:08:49
@cmos Zgadzam się i napisałem, że interesy bogaczy pozostaną nie naruszone. Podwyżki podatków dotyczyć mają VAT czyli to co dotknie najbardziej biednych i od czego nie da się uciec. Podobnie robili szpece od spłaszczania podatków także w Polsce.
-
2015/07/14 12:24:37
@autor:
>>Polityka socjaldemokratyczna wymaga solidarnego opodatkowania a na to nie zgodzą się ani Kulczyki ani Volkswageny.>>

Nie żebym się czepiał, ale w "niezgadzaniu się" Kulczyki i Volkswageny" nie wydają się osamotnieni. Dlatego wystawienie sobie w charakterze chochołów do bicia przedstawicieli dużego kapitału (zasłużenie) odraca skutecznie uwagę od całości krajobrazu, w którym chętnych do socjaldemokratycznej przebudowy społeczeństwa ze świecą szukać, a wrogów "lewackich pomysłów" legion i multum.
Powiedzmy sobie uczciwie: nie ma wyartykułowanego i uświadomionego zapotrzebowania na inny, sprawiedliwszy model. Jest zapotrzebowanie na cuda, jasełka, szopki wyrastające z myślenia życzeniowego poddanych zagubionych po drodze do stania się obywatelami.

Ale istotniejszym wydaje się pytanie: dlaczego właściwie?
A jeszcze istotniejszym: jak to zmienić?
-
2015/07/15 17:52:30
W tym samym duchu co przedmówcy: "greccy miliarderzy jednak mogą spać spokojni - ich nikt nie tknie" - a kto by miał ich tykać, tzw. Bruksela czy rząd grecki? Bo ten ostatni wolał (jak się wydaje) narzekać bardziej na cały świat niż na swoich rodaków-miliarderów.