Blog > Komentarze do wpisu

Manifestacja koloru skóry

W 1948 r. władze Południowej Afryki postanowiły przywrócić wolność sumienia białym ludziom. Wprowadzono wtedy prawo, które głosiło, że jeśli obsługiwanie czarnego klienta jest niezgodne z światopoglądem białego obywatela, to może on odmówić obsługi czarnych.

Od razu podniósł się jazgot lewicy, że nowe prawo Południowej Afryki pozwala na dyskryminację czarnych. To bzdura - odpowiadała prawica. Przecież nikt nie zmusza do ujawniania koloru skóry. Każdy czarny może wejść do każdej pizzerii w Pretorii i zostanie obsłużony pod warunkiem, że nie będzie MANIFESTOWAŁ swojego koloru skóry. Wszak wiadomo, że jak czarny jest widoczny na ulicy to się obnosi, a biały nie, bo przecież każdy zakłada, że wszyscy są biali, więc jak biały jest widoczny to się nie obnosi.

 

67 lat później w kilkunastu stanach USA wprowadzono prawo, które pozwala konserwatystom odmówić obsługiwania klientów - gejów i jakichkolwiek innych, jeśli ci klienci są niezgodni z chrześcijaństwem. I znowu lewacy krzyczą, że to legalizacja dyskryminowania, a przecież nikt nie zmusza do MANIFESTOWANIA, swojej orientacji seksualnej.

 

Idźmy zatem dalej. Chrześcijaństwo to nie tylko katolicyzm, ale też radykalny protestantyzm. I w USA wielu radykalnych protestantów nienawidzi katolików. Nowe prawo pozwala fanatycznemu mormonowi czy batyście odmówić obsługi księdza katolickiego czy zakonnicy, którzy są agentami "Nałożnicy Szatana" i tym samym są sprzeczni z konserwatywnym światopoglądem. I wcale nie będzie to dyskryminacja katolików. Mogą oni sobie iść do zielonoświątkowej pizzerii pod warunkiem, że nie będą w habicie i nie będą odmawiać zdrowasiek.

 

Nowe prawo można stosować w innych miejscach. We Francji władze firmy RATP chciały zabronić mówić „chrześcijanie”. Na razie przeciw temu zakazowi protestują wszystkie siły polityczne, łącznie z francuską lewicą. Zakaz ostatecznie cofnięto, ale właściwie co złego jest w tym zakazie? Niech Francja wprowadzi takie same prawo jak Południowa Afryka i USA i pozwoli firmom takim jak RATP, które z powodu swego światopoglądu nie chcą promować muzyki chrześcijańskiej odmówić wieszania plakatów z takimi treściami. Wszak nikt we Francji nie zmusza do ujawniania religii. Chodzi tylko o to by chrześcijanie się nie obnosili. 

środa, 08 kwietnia 2015, meinglanz

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: