Blog > Komentarze do wpisu

Anarchiści łamią monopol na przestrzeń

 

3 dni intensywnego zapierniczania po wielu tygodniach przygotowań. Mnóstwo poznanych świetnych ludzi, od których wiele mogę się nauczyć i z którymi zrobię ciekawe rzeczy. Wreszcie protest, który zakończył się brutalnym najazdem antyterrorystów i zatrzymaniem przyjaciół. Ale w końcu na na tym zapyziałym, „dupowatym” Śląsku społeczeństwo pokazało, że ma dość arogancji władzy, która ma w d.. demokrację i potrzeby ludzi, których słuchać nie che.  Władzy, która woli dogadywać się po cichu z miliarderami na bankietach podczas imprezy finansowanej przez podatników.

Ostra reakcja policji na niedzielny protest w Katowicach była wynikiem, tego, że ktoś odważył się naruszyć monopol ideologii prawicowo-liberalnej w przestrzeni publicznej. Kamienica zajęta przez Antykongres była w tkance miejskiej niczym kij wbity w mrowisko. Nawet jeśli ktoś wierzył, że przestrzeń miejska jest neutralna i demokratyczna to akcja policyjna w poniedziałek ran pokazała wszystkim, że to bzdura. Katowice chcą być postrzegane jako miasto „europejskiej debaty” jednak na tej debacie dopuszczalny jest tylko jeden słuszny pogląd. Próby powiedzenia czegoś odmiennego, kończą się pałowaniem.

 

Antykongres w widowiskowy sposób obnażył absurdy neoliberalnej polityki dominującej od ponad dwóch dekad w Polsce np. w kwestii polityki mieszkaniowej. Katowice to miasto, w którym na mieszkanie komunalne czeka się około 10 lat. Tymczasem w posiadaniu samorządu jest mnóstwo kamienic, które od lat stoją puste. Jedną z nich jest ta na ul. Mariackiej którą zajęli anarchiści. Kamienica jest w dobrym stanie, tak więc stosunkowo niewielkim kosztem można ją wyremontować i przeznaczyć na mieszkania socjalne lub na cele kulturalne. 

 

Jednak władze miasta nie chcą nawet o tym słyszeć. Samorząd opanowany przez lokalną prawicę w koalicji z rzekomo socjalnym PiS deklaruje, że chce by w tym miejscu działał akademik, jednak najlepiej by był prywatny. Całe działanie władz miasta od kilku lat to czekanie, aż pojawi się inwestor, który przejmie obiekt i nasyłanie policji na ewentualnych dzikich lokatorów.

 

Tymczasem od ponad 8 lat żaden inwestor się nie pojawia i nie tylko w przypadku tej kamienicy ale też dziesiątek innych w Katowicach i tysięcy w całej Polsce. Na wolnym rynku nieruchomości taka kamienica jest nic nie warta. Cóż z tego, że jest w centrum i jest tania. To budynek zabytkowy więc trzeba się użerać z konserwatorem i nie można jej np. dobudować 5 gargamelowatych pięter. Działka jest mała więc nie ma miejsca na parking. Układ pomieszczeń jest sztywny i nie da się zrobić ołpenspejsa. W kapitalizmie polskim bardziej opłaca się kupić wielką działkę na przedmieściach i zrobić tam blaszaną galerię handloweą i tandetne „apartamenty” z mieszkaniami sprzedawanymi po 5 tys. zł za metr. Jest to o tyle łatwe, że w razie inwestycji miasto wybuduje odpowiednie drogi by ułatwić dojazd do nowego „centrum” a siatka autostrad miejskich ułatwia wyprowadzkę na przedmieścia. Nic dziwnego zatem, że budynki w centrum od lat stoą puste.

 

Pomysł stworzenia prywatnego akademika idealnie wpisuje się w trend komercjalizacji uczelni wyższych. Szkolnictwo ma być dostępne tylko dla tych, których stać na opłacenie studiów i kwatery po cenach rynkowych. Niestety nasi włodarze jakoś przegapili moment kiedy skończył się wyż demograficzny a uczelnie opustoszały. Dziś na studentach biznesu się łatwo nie robi. 

 

Kongres i Antykongres obnażyły też jak nieudolna jest polityka kulturalna miasta. Polskie samorządy inwestują w kulturę, a jakże. Tyle że 90 proc. pieniędzy przeznaczanych jest na budowę gigantomańskich muzeów, oper i centrów kongresowych które kosztują setki mln zł i będą pochłaniały miliony na samo utrzymanie. Natomiast oferta kulturalna miast od tego w żaden sposób się nie poprawia, bo nie ma pieniędzy na same wydarzenia i wsparcie twórców. Co gorsza kiedy pojawiają się aktywiści, którzy chcą stworzyć własnymi siłami alternatywny ośrodek kulturalny, na co miasto nie musiałoby nic płacić, to nasyła się na nich brygadę antyterrorystów.

 

Mam zatem nadzieję, że co co się wydarzyło w Katowicach obudzi polski prekariat. Jest wiele rzeczy, które wymagają naszej reakcji. Począwszy od polityki miejskiej, poprzez wyzysk pracowników, skończywszy na umowie TTIP. Trzeba działać. 

piątek, 24 kwietnia 2015, meinglanz

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: