Blog > Komentarze do wpisu

Gender i pseudonauka

Dawno już nie pisałem w tematach neuronaukowo - genderowo - psychologicznych, ale kuriozalna kampania kleru katolickiego i prawicowych publicystów nie spotkała się z właściwą odpowiedzią, dlatego będę musiał wrócić do tych tematów. Kościół wielokrotnie w swej historii bawił się w recenzenta nauki i ogłaszał, które teorie są słuszne, a które to zuo. Jak dotąd za każdym razem, gdy jakaś praca naukowa trafiała na katolicką cenzurę, kończyło się to kompromitacją Watykanu. Teraz kler, nauczony doświadczeniem, raczej unika wypowiadania się o nowinkach w fizyce, biologii, czy innych dziedzinach ścisłych, ale uważa, że może sobie pozwolić cenzurowanie humanistyki. Tak więc padło na gender studies, przeciwko którym polscy purpuraci prowadzą od kilku miesięcy zaciekłą krucjatę.

Nowym hitem prawicowych portali i fejsbuków jest film norweskiego komika, który postanowił skonfrontować ideologię gender z "prawdziwą nauką". Jego autor Harald Eia przeprowadził kilka wywiadów z norweskimi teoretykami gender studies oraz amerykańskimi i brytyjskimi psychologami. Zadał naukowcom pytanie, czy różnice behawioralne między płciami są wrodzone, czy wyuczone? Jest to stara jak świat debata i dla osób śledzących nowinki w psychologii raczej nudna, ale film Norwega to piękny przykład manipulacji, która miała wykazać, że jedna ze stron sporu ma absolutną rację.

Jedną z gwiazd filmu jest Simon Baron-Cohen kuzyn Sashy. Harald Eia zachwala Trinity College, na którym pracuje Cohen, wspomina o kilkusetletniej tradycji, noblistach i osiągnięciach w naukach ścisłych. Stwierdza, że to brytyjska nauka w najlepszym wydaniu. Cóż więc mówi pracownik tej szacownej uczelni? Baron-Cohen wspomina o swoim słynnym badaniu z 2000 r. które miało wykazać, że noworodki męskie są bardziej zainteresowane obiektami mechanicznymi, natomiast noworodki żeńskie więcej uwagi poświęcają twarzom. Na to badanie powołują się liczni autorzy książek i artykułów o psychologii astronomicznej

Jak wskazuje w swej książce Cordelia Fine to badanie nie zostało wykonane poprawnie. Badacze nie dostosowali procedury do możliwości skupienia uwagi noworodków ani nie wzięli pod uwagę specyfiki słabo rozwiniętego wzroku jednodniowych dzieci. W rzeczywistości dopiero u niemowląt trzymiesięcznych można zauważyć preferencję dla twarzy. Nie zastosowano jednolitej procedury badawczej. Najważniejszy zarzut to niewyeliminowanie możliwości wpływu badaczy na zachowania noworodków. Inne badania prowadzone z bardziej rygorystyczną metodologią, eliminującą potencjalny wpływ badaczy na dzieci nie wykazały takich różnic między noworodkami męskimi, a żeńskimi1.

Baron-Cohen jest autorem dość słynnej teorii autyzmu wiążącej to zaburzenie z działaniem testosteronu na mózg dziecka. Jego zdaniem testosteron powoduje, że dziecko mniej interesuje się relacjami międzyludzkimi i jest mniej empatyczne, a bardziej interesuje go "tworzenie systemów". Ekstremalnie wysoki poziom T powoduje, że dziecko jest niezdolne do empatii co objawia się autyzmem. Jest to niewątpliwie rozsądniejsza teoria niż tłumaczenie autyzmu złowrogim wpływem szczepionek, ale Baron-Cohen daje bardzo słabe argumenty na jej poparcie. Opiera się bowiem na mierzeniu "ilorazu empatii" i "ilorazu systematyzowania".

Problem jednak w tym, że Baron-Cohen te swoje ilorazy wyciąga z wyników psychologicznych testów samooceny, w których badani zaznaczają jak bardzo zgadzają się ze stwierdzeniami takimi jak:

"Potrafię łatwo ocenić czy ktoś chce ze mną rozmawiać"
"Preferuję żarty praktyczne niż humor słowny" "
"Jestem smutny gdy widzę cierpienie zwierząt".

To właśnie ma być ta twarda nauka o mózgu, która wysadza ideologię gender!

Norweski komik rozmawiał również z prof. A.C. Cambpell: która stwierdziła w filmie, że to ewolucja sprawiła, że kobiety posiadają większe umiejętności opieki nad niemowlętami i dziećmi i są bardziej empatyczne.

Jak są badania wskazujące, że mężczyźni mogą równie dobrze rozpoznawać emocje niemowląt jak kobiety, a jedynym czynnikiem, który ma wpływ na to jak skutecznie radzimy sobie w opiece nad małym dzieckiem jest czas jaki poświęcamy niemowlęciu. Im dłużej matki i ojcowie opiekują się dzieckiem tym lepiej go znają.  Natomiast różnice w poziomie empatii mogą wynikać z różnic w oczekiwań wobec mężczyzn i kobiet i być związane z motywacją - kobietom bardziej zależy by postrzegano je jako empatyczne. Różnic w zdolności do empatii nie stwierdzono o czym już pisałem

Mimo wszystko filmik jest ciekawy i nie oceniam go źle. Eia zrobił risercz, rozmawiał z bądź co bądź uznanymi naukowcami. Prof. Cambpell stwierdziła, że różnice płciowe mają charakter statystyczny a wyniki kobiet i mężczyzn w dużej mierze pokrywają się. Samo pytanie, czy istnieją wrodzone różnice behawioralne jest otwarte i jest obecnie przedmiotem debat naukowców. Pogląd przedstawiony przez Barona-Cohena ma swoich zwolenników w środowisku psychologów. Trzeba jednak pamiętać, że sprawa nie jest wcale prosta, bo psychologia nie jest twardą nauką i nawet badania z wykorzystaniem fMRI nie dają jednoznacznych rezultatów.

Opublikowano wiele ciekawych badań i eksperymentów pokazujących wpływ socjalizacji na zachowanie, znaczenie stereotypów płciowych, plastyczności mózgu, efektu społecznych oczekiwań itp. Człowiek to nie jest prosta maszyna sterowana przez jeden czy dwa hormony. Nawet jeśli istnieją wrodzone statystyczne różnice między płciami czy grupami etnicznymi to nie oznacza to wcale, że socjologiczne i antropologiczne teorie gender są błędne. Jak wykazała C. Fine wiele z badań nad mózgiem wykorzystujących zaawansowane technologie jest tak samo nienaukowych jak teoretyzowanie feministek drugiej fali.

Przyp. C. Fine, Delusion of Gender, s. 113.

poniedziałek, 02 grudnia 2013, meinglanz

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/12/05 02:33:50
naprawdę OK coś takiego przeczytać
Obejrzałem ten film i odniosłem wrażenie, że nie przeczy genderowi w żadnym aspekcie.