Blog > Komentarze do wpisu

Zostań cyborgiem!

Natknąłem się kiedyś na Forum Bodybuilding opisywanym jako "zdrowe forum sportowe" na tekst "Maksymalizacja Naturalnego Testosteronu". Autor tekstu - student psychologii opisuje jak zapewnić mogą sobie wysoki poziom T. kulturyści "naturalni" czyli nie stosujący środków dopingujących. Z pozoru inicjatywa wydawać sie może pożyteczna, wszak sterydy są szkodliwe i pokazanie możliwości uprawiania sportu bez ich użycia można uznać za cel szczytny. Spójrzmy jednak jak w praktyce można zwiększyć poziom T. "naturalnie".

Sam tekst jest dość rzetelny, opiera się na tekstach naukowych, autor podał nawet bibliografię. Sposobem na zwiększanie poziomu pożądanego hormonu we krwi ma być "zarządzanie emocjami". Zarządzanie w ogóle jest modne ostatnio. Jak więc można pozarządzać własnymi emocjami? Przede wszystkim musimy wiedzieć, że są emocje złe i dobre. I tu autor uzmysławia "naturalnym" kulturystom smutny fakt:

"jakieś 95% z całego wachlarza możliwych u mężczyzny stanów psychicznych obniża poziom testosteronu. Pozostałe symboliczne 5% to uczucie mocy związane z dominacją nad innymi facetami."

Innymi słowy całe życie emocjonalne mężczyzny jest przeszkodą na drodze do muskularnej sylwetki bez dopingu! Jedynie poczucie dominacji i, o czym autor zapomniał napisać, popęd seksualny, są dobrymi stanami emocjonalnymi. Zarządzanie emocjami zaś polega na tym, by "oddzielić emocje od działania" - no tak emocje są dla nas motorem napędowym do działania, ale są niepożądane, bo robią z nas baby. Dlatego trzeba nauczyć się działać bez emocji.

"nie musisz czuć lęku, żeby wyhamować przed zakrętem."

To wydaje się banalne. Jak młody samiec nauczy się jeździć, nabierze wprawy i umiejętności to będzie wiedział kiedy wyhamować i nie będzie się bał. To dość oczywiste, ze kiedy wykonujemy czynność dobrze opanowaną, to odczuwamy mniejszy stres, bowiem dobre umiejętności zmniejszają ryzyko błędu lub wypadku. Jednak bez tej odrobinki adrenaliny młody samiec nie nauczy się dobrze skręcać i będzie stanowił zagrożenie drogowe.

"Nie musisz odczuwać zniewieściałej, werterowskiej miłości, żeby chodzić z dziewczyną"

No ba, miłość jest rzeczą babską. Młody samiec ma chodzić z dziewczyną dla samego macania tyłeczka i wzrostu poziomu T.

"Nie musisz odczuwać gniewu, żeby się na kimś zemścić"

Tego szczerze mówiąc nie rozumiem. Jeśli się młody samiec nie wkurza, to po co mu zemsta? Działanie bez emocji to ładny opis cyborga, który robi to do czego się go zaprogramuje. Kulturystyka jest sportem, który wymaga ścisłego rozplanowania dnia. Trzeba chodzić spać, jeść, trenować według bardzo szczegółowego rozkładu dnia. Jeśli do tego do tego dodamy ograniczanie odczuwania emocji to właściwie niemożliwe stanie się prowadzenie normalnego trybu życia. Jak bowiem można kontaktować się ludźmi jeśli jedyną emocją ma być odczuwanie dominacji? Już lepiej sobie wstrzykiwać teścia w mięśnie. Być może ryzykuje się problemy zdrowotne, ale jest to bardziej realistyczne niż mszczenie się bez gniewu. Poza tym egzogenny testosteron jak już pisałem na blogu nie ma na psychikę dużego wpływu, w każdym razie nie tak jak "oddzielanie emocji od działania".

Tekst z forum kulturystycznego pokazuje, że psychologia może być szkodliwa nie tylko jako pseudonauka i psychobiznes (co piętnuje T. Witkowski) ale też wtedy gdy jest robiona rzetelnie. Psycholog może służyć jako osoba urabiająca człowieka do określonego wzoru który wypromowano jako pożądany. Popkultura i media promują nierealistycznie muskularną sylwetkę jako wzorzec dla mężczyzn (i niezdrowo szczupłą dla kobiet). Korporacje wysyłają swych pracowników na treningi podczas których wpaja im się uwielbienie dla firmy i zamianę pracy w pasję. Problemem nie jest to czy NLP i podobne techniki opierają się na rzetelnej podstawie teoretycznej. Problemem jest, to do czego zastosujemy wiedzę i skuteczne techniki. Psychologia jako nauka empiryczna przybiera coraz bardziej technokratyczny charakter ("zarządzanie emocjami"). Z jednej strony to dobrze, że potrafimy emocje zmierzyć, opisać ich przebieg i komponenty fizjologiczne. Dlatego psychologia zasługuje na miano nauki. Z drugiej strony wykorzystywanie tej wiedzy w celu skutecznego programowania ludzi, by wykonywali cele pożądane przez korporacje lub rząd przybliża nas do koszmarów F. Fukuyamy.

piątek, 14 maja 2010, meinglanz
Tagi: testosteron

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: